652- Chiński zestaw pędzli




Instagram


Cześć dziewczyny!

Tak jak wiecie dzięki Wam miałam możliwość podjęcia współpracy z tym o to sklepem --> KLIK
Dziś chciałabym Wam przedstawić pędzle, które zamówiłam i ze względu, że nie każdy z nich jest idealny skupię się na każdym z nich osobno byście mogły poznać je dokładnie. Będę wdzięczna jeżeli klikniecie w którykolwiek z linków na końcu wpisu. 

 Pędzle do twarzy przyszły w ten sposób zabezpieczone, bardzo fajne osłonki, przydają mi się w czasie podróży kiedy zabieram ze sobą inne pędzle więc to jest na plus, przydają się!
 W zestawie znajdziemy 5 pędzli przeznaczonych do twarzy oraz 7 pędzli do makijażu oczu. Jak widzicie włosie w pędzlach się różni już na pierwszy rzut oka. Tutaj odsyłam byście mogły zobaczyć jak prezentuje się zestaw na stronie --> KLIK
 Ten pędzel jest największy w zestawie, ale niestety smutek mnie zalał kiedy wzięłam go w dłoń jest tragicznie ostry. Nie nadaje się do aplikowania pudru na buźkę bo można by było sobie poranić całą twarz. Jest tragicznie twardy, szorstki i jest ogromny minus to zapach... Normalnie nie jestem w stanie go znieść. Śmierdzi nie potrafię inaczej określić tego zapachu, zwyczajnie śmierdzi chińszczyzną. Po 5 praniach zapach się zmniejszył i jest już tylko wyczuwalny przy praniu. 
 Tutaj mamy płaski pędzel typowo syntetyczny, miękki, z cudownego białego włosia, jestem w nim zakochana, pachnie normalnie i uwielbiam go do aplikowania beżowego cienia na całą powiekę oka. Raz, dwa i koloryt wyrównany. 
 To jest najmniejszy pędzel do twarzy, który pachnie jak jego ogromny brat, czyli też dopiero po paru praniach zminimalizowałam ten okropny smród. Pędzelek jest tak mały i tak samo ostry, mało miękki, niestety gubi włosie, ale lubię od czasu do czasu używać go do aplikowania różu, takiego delikatnego muśnięcia twarzy, wtedy nie odczuwam jego twardości. 
 Jest to kolejny syntetyczny płaski pędzel nieco mniejszy niż jego przyjaciel. Oczywiście stosuję go do tego samego, czyli beżowego cienia na całą powiekę. Jest miękki, delikatny, tutaj nie mam do czego się przyczepić, jest po prostu przydatny i dobry. 
 Tutaj mamy pośredniego drapaka, który także śmierdzi, jest ostry i ciężko się nim pracuje, nadaje się do aplikowania rozświetlacza, ale lekką ręką, tylko wtedy nie odczuwam jego drapania. 
 Zaczynamy o pędzlach do oczu. Tutaj mamy równo ścięty pędzel, syntetyczny, miękki, cudownie się nim aplikuje cienie. Szczególnie lubię nim zagęszczać linie rzęs na dolnej linii oka. Dobrze łapie cień i no jest to ostatnio mój ulubieniec. 
 Tutaj mamy mały, płaski pędzel, syntetyczny, który myślę, że jest przydatny każdemu. Świetnie się nim aplikuje cieni i takich pędzli nigdy nie jest mało. Zawsze są przydatne! 
 Tutaj mamy puchacza, niestety z takiego samego tragicznego włosia jak bracia do twarzy. Jedna wielka masakra, jest tak ostry, że nie da się go używać do oczu więc w moim wypadku poszedł w odstawkę. 
 Tutaj mamy płaski, ścięty skośnie pędzel i jak widzicie po zdjęciu włosie jest okropne, koli, jest krzywo ścięty i nienawidzę go, jest to najgorszy pędzel jaki mam. 
 Tutaj mamy płaski, ale gruby pędzel. Włosie, włosie, włosie! Taka sama masakra, nie używam bo się nie da. oko boli, cienie uszkadza więc po co się męczyć. Powiedziałam mu stanowcze "żegnam". 
 Kolejny płaski pędzel, który oczywiście został moim ukochanym pędzelkiem, ponieważ jest miękki, syntetyczny, łatwo łapie produkt i uwielbiam nim aplikować pigmenty. Sprawdza się świetnie w tej dziedzinie. 
 Tutaj mamy syntetyczny, bardzo zbity pędzel, który jest miękki, zaokrąglony na końcu i cudownie nadaje się do pracy na dolnej powiece. Cudnie rozciera cienie. 

Moje odczucia co do tych pędzli. Sama nie wiem, są plusy i minusy, lecz chyba, gdybym miała je kupić sama raczej bym się nie skusiła. 

♥Brush Tool:  http://bit.ly/1PICzSv
♥Eyeshadow: http://bit.ly/1Vdcj6E
♥Brush Tool:   http://bit.ly/1PICCO9
♥Brush Tool:   http://bit.ly/1ZGyGmu
♥Dresslink:  http://bit.ly/1S93hsa
♥$0.01 Items:  http://bit.ly/1Tc8XSX
♥Free Shipping Items:  http://bit.ly/1nCPT4i






Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Wiadome porządne pędzle to porządne, ale czasem warto wypróbować coś tańszego ;)

      Usuń
  2. Zestaw pół na pół ... Ja zamówiłam inne i wszystkie są mięciutkie i bardzo fajne.
    Oczywiście poklikałam :) Będę wdzięczna za kliknięcia u mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie idealnie określone pół na pół:) kolejne jakie mam z ich strony akurat są bardzo miękkie ;) poklikam!;)

      Usuń
  3. Chińskie pędzle wiadomo, że są badziewne, bo to CHIŃSKIE, czyli wykonane byle jak ;)
    Jak sama nie używam tylu pędzli.. Jedyny jaki używam to do pudrowania twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chińskie nie znaczy złe!:) Zerknij na swój telefon, obudowę, na lampę, którą masz w pokoju pochodząz Chin i co działa i się sprawdza:) Chinskie nie oznacza od razu badziewne:) Mam wiele pędzli z Chin i między innymi recenzja kolejnych będzie właśnie z Chin i uwierz są boskie:) Mi jest potrzebne sporo pędzli po pierwsze przez lenistwo w praniu, a po drugie częste makijaże, które tworzę :)

      Usuń
  4. Ładnie się prezentują te pędzle ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie musiałam czytać recenzji...od razu jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie spodziewałam się co napiszesz o połowie z tych pędzli. Widać to na pierwszy rzut oka ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ja kiedyś zamówiłam podobne i mega śmierdziały nawet po umyciu kilkukrotnym hehe

    OdpowiedzUsuń
  7. większość z tych pędzli wygląda świetniej, przydałyby mi się

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już mam drugi zestaw chińskich pędzli i z obu jestem bardzo zadowolona. Nieraz widziałam ten zestaw, ale jakoś nie przykuł mojej uwagi

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)