654- Projekt denko luty 2016




Instagram




Cześć dziewczyny!

Miesiąc luty minął mi pod znakiem zużywania produktów, sporo też nowości wpadło do mojej kosmetyczki, zaczynam szukać ideałów do pielęgnacji, a dziś zapraszam Was na szybki wpis o zużytych produktach.



KALLOS BLUEBERRY
_____________________________

Maskę bardzo polubiłam za jej zapach, ma dość doby skład w porównaniu do innych masek z Kallosa i bardzo przypadła do gustu moim włosom. Konsystencja, świetna z łatwością mi się ją nakładało i powodowała, że moje włosy stawały się sypkie i bardzo miękkie w dotyku. Ja byłam z niej bardzo zadowolona i będzie to maska do której będę wracała, ale jeszcze nie teraz, ponieważ chce przetestować inne wersje i wracać tylko do tych, które faktycznie coś z moimi włosami robiły. 

FITOMED ODŻYWKA EKSTRAZIOŁOWA DO WŁOSÓW KOLORYZOWANYCH ODCIENIE CIEMNE
_____________________________

Odżywka zachwalana nie będzie, jest tragiczna, pierwsze opakowanie mi się sprawdziło, drugie to porażka. Zużyłam ją do mycia pędzli bo totalnie moje włosy jej nie przyjmowały. Przestała wspomagać rozczesywanie, włosy strasznie wyglądały jak przetłuszczone. Nie wrócę już do niej. 


ORGANIX COSMETIX NOURISHING BODY BUTTER
_____________________________

Balsam, który pokochałam i z wielkim bólem go wykończyłam. Cudownie nawilżał moją skórę, czułam to nawilżenie i stan mojej skóry bardzo się poprawił. Cudownie pachniał, ahh uwielbiałam ten zapach wieczorami na swoim ciele. Teraz obecnie ten balsam zastąpił z Ziaji, ale nie zdradzam jeszcze, który, ale mogę już powiedzieć, że także pachnie nieziemsko!

NIVEA MLECZKO WYGŁADZAJĄCE DO CIAŁA
_____________________________

Fajne mleczko, ale nie powaliło mnie na nogi, dla mnie nawilżenie było zbyt małe, fajny produkt, ale nie kusi mnie by do niego powrócić. Uważam, że w takiej samej cenie można dostać inne, lepsze produkty, więc raczej nie powróci do mojej kosmetyczki. 


FITOMED MASŁO KAKAOWE 
_____________________________

Tutaj moje włosy tragicznie rozpaczają, świetnie nawilżało moje końcówki i to jakie włosy były po nim lśniące tego się nie da opisać. Bardzo wydajne, mimo częstego użytkowania na bardzo długo mi starczyło, warto się w nie zaopatrzyć. 

FITOMED MASŁO SHEA
_____________________________

Ja jak wiecie lubię masło shea, bo nie tylko dobrze nawilża moje włosy, ale także sprawdza się do nawilżania twarzy. Oczywiście nie mogłam pozostać bez masła shea w swojej kosmetyczce dlatego mam już drugie i zawsze regularnie będę do niego wracała. 

E-NATURALNE KREM MATUJĄCY CERA WRAŻLIWA
_____________________________

Ten produkt wykończyłam już dawno, ale nie wiem czemu opakowanie nadal leżało w szafce i totalnie o nim zapomniałam. Krem sprawdzał się świetnie, używałam go w strefie T. Przedłużał matowość mojej skóry tak do 3 godzin. Więc spokojnie te 6 godzin w ciągu dnia nie musiałam martwić się o nadmierne wydzielanie sebum. 

ZIAJA BLOKER ANTY-PERSPIRANT 
_____________________________

Dla mnie ten produkt jest przereklamowany. Totalnie nie działa na mnie. Mimo, że tak wiele osób twierdzi, że jest to dobry zamiennik Etiaxilu uważam, że to głupota. Etiaxil chroni mnie na 100% zawsze i wszędzie, ten produkt działa na mnie gorzej niż zwykłe antyperspiranty. 

ZIAJA SZAMPON DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ
_____________________________

Tak jak całkiem niedawno była jego recenzja moje zdanie się nie zmieniło. Totalna porażka, to co się działo na moich włosach. Plątał je tragicznie... Nie działał na moje włosy, nie zmniejszył przetłuszczania, był bardzo rzadki i potrzebowałam ogromnej ilości by oczyścić swoje włosy. 

DERMEDIC EMOLIENT LINUM SZAMPON DO WŁOSÓW
_____________________________

Bardzo fajny szampon, dobrze działał na moje włosy, był delikatny i świetnie się sprawdzał na co dzień do mycia. Jak wiecie jestem atopowcem, dlatego staram się dbać o swoją skórę by nie przesuszać jej przez własną głupotę, dlatego wybieram produkty bezpieczne i polecam Wam markę Dermedic całym sercem. 

ZIAJA TONIK ZWĘŻAJĄCY PORY LIŚCIE MANUKA
_____________________________

Bardzo fajny tonik, ja za dużo od toników nie wymagam, ale działał dobrze na moją skórę. Świetnie ją tonizował. Atomizer się nie zacinał więc czego chcieć więcej?

ISANA INTENSYWNY KREM DO RĄK
_____________________________

Tak jak widzicie zużyłam dwa opakowania, pewnie patrząc po moich wcześniejszych denkach możecie zobaczyć, że używam ich regularnie, bo są dobre, najlepsze, cudownie nawilżają i nie mam do czego się przyczepić, więc minimum dwa kremy w ciągu miesiąca mi schodzą. 

BIOLAVEN KREM DO TWARZY NA NOC
_____________________________

Bardzo fajny krem, aż żałuję, że go wykończyłam, ale był bardzo wydajny, miał cudowny zapach i świetny skład. Dobrze działał i nawilżał moją skórę. Zauważyłam, że także w czasie jego użytkowania moja skóra wyglądała bardzo ładnie, zdobyła jednolity kolor i wyglądała znacznie zdrowiej niż w przypadku niektórych innych kremów. 

NIVEA LIP BUTTER WERSJA MALINOWA
_____________________________

Masełko moje ulubione, zawsze o nim mówię wszędzie na moich portalach społecznościowych. Mam kolejne opakowanie i raczej nie zamienię go w najbliższym czasie. Cudownie pielęgnuje moje usta, lubię go nakładać w większej ilości wieczorem na usta, wtedy rano mam cudownie nawilżone, delikatne, miękkie usta pod pomadkę. 


E-NATURALNE PEELING ENZYMATYCZNY Z OWOCÓW TROPIKALNYCH
_____________________________

Pierwsze o czego muszę zacząć, zapach, ten peeling w połączeniu z wodą dawał tak cudowny zapach, że nie byłam w stanie mu się oprzeć. Cudownie pielęgnował moją skórę i w delikatny sposób pozbywał się mojego martwego naskórka, bardzo wydajny produkt, ciężko mi nawet było go zużyć mimo, że sięgałam po niego regularnie raz w tygodniu. 

AMAZOŃSKIE MASŁO MURUMURU, NIERAFINOWANE NATURALNE 100%
_____________________________

Bardzo dobre masło, jeżeli potrzebujecie takie zastrzyku nawilżenia dla waszych włosów, są przesuszone po sezonie grzewczym będziecie  z niego zadowolone, nawilża cudownie włosy. Najlepiej nałożyć go dokładnie na całe włosy, zapleść warkocza, położyć się spać, a rano oczyścić włosy i nałożyć maskę np. z Kallosa. Automatycznie włosy zaczną wyglądać o niebo lepiej. 

MARION GOLDEN SKIN CARE
_____________________________

Nie chce Wam tutaj za dużo zdradzać, ponieważ recenzja pojawi się na dniach, ale był to produkt wart uwagi, co prawda nie działał jak wysoko półkowe szałowe produkty, ale warto wypróbować. 

CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE
_____________________________

Mój ulubiony korektor, kupiłam go od razu jak tylko wkroczył na Polski rynek, jedyne czego żałuje to, że nie wykorzystałam momentu jak go kupowałam i nie wzięłam paru sztuk na zapas, ponieważ już od dwóch miesięcy w żadnej drogerii go nie mogę dostać, a sprawdzał mi się świetnie i mimo, że kupiłam teraz korektor z Bourjois nie jestem do niego przekonana, brakuje mi jego zastygania, ale zobaczymy co będzie dalej. 

INGRID MAKE UP BASE BAZA POD MAKIJAŻ WYGŁADZA I ROZŚWIETLA
_____________________________

Uwielbiałam sięgać po tą bazę jak wiedziałam, że jestem niewyspana, a makijaż jest jedyną opcją bym nie straszyła ludzi. Cudownie rozświetlała skórę, a makijaż wyglądał zdrowo i świeżo przez długi czas. Fajny produkt i wrócę do niej szczególnie, że  w obecnym czasie sypiam znacznie za mało. 

CAREA PŁATKI KOSEMTYCZNE NOWEJ GENERACJI
_____________________________

Moje ulubione płatki, sprawdzają się świetnie i wracam do nich regularnie, nie mam co się za dużo nad nimi rozpisywać, jeżeli dziewczyny szukacie dobrych płatków kosmetycznych koniecznie sprawdźcie te z Biedronki. 

ZIAJA MASKA OCZYSZCZAJĄCA Z GLINKĄ SZARĄ
_____________________________

Moja ulubiona maska, sięgam po nią bardzo często, chociaż w denku pokazuję tylko jedno opakowanie musicie mi uwierzyć na słowo zużywam ich o niebo więcej tylko za każdym razem opakowania lądują w śmietniku.

CAREX SENSITIVE CHUSTECZKI ANTYBAKTERYJNE
_____________________________

Zazwyczaj takie produkty zabieram w góry jak wyjeżdżam i w czasie trasy na szczyt chcę coś zjeść, ale potrzebuję oczyścić dłonie. Zawsze je wybieram bo są małe, mało warzą i z łatwością mogę je włożyć do kieszeni. 

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Dla mnie ziaja jest super !

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem z Isany również uwielbiam.Tani i świetny.Maski z Zjaji też bardzo lubię.Bloker w moim przypadku działa świetnie,strasznie się pociłam nie zależnie od sytuacji i pory roku.Mokre,wielkie plamy pod pachami to,była moja udręka.Bloker po 1 użyciu zadziałał i zaradził temu na amen.Teraz,kto przeczyta recenzję o nim,u ciebie,to na pewno nikt,go nie kupi,a nie wszystko u wszystkich działa tak samo.Ja nie znoszę płatków Carea z Biedry,bo dla mnie są szorstkie niczym papier ścierny,szampon z Ziaji-porażka,tonik z Ziaji też nic nie zdziałał,więc sama widzisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja wyrażam swoją opinię na temat produktów, których używałam, bez sensu by było, żebym pisała, że bloker się u mnie sprawdził jak okazał się bublem... Wielokrotnie podkreślałam, że to, że u mnie coś się nie sprawdziło to nie znaczy, że komuś innemu nie pomoże, trzeba brać to zawsze pod uwagę :)

      Usuń
  3. Maseczki z Ziaji bardzo lubię - może nie dają efektów WOW, ale warto od czasu do czasu je stosować. Tonik z Ziaji to mój hit, zużyłam 2 opakowania i pewnie na tym się nie skończy. Na razie od niego odpoczywam, ale już nie mogę doczekać się kolejnego spotkania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, tak patrzę i patrzę i nie mogę się nadziwić, ile rzeczy ty polubiłaś,a u mnie tak samo dobrze się również sprawdziły. Mamy bardzo podobne upodobania widzę. ; ) Muszę wypróbować ten korektor z Catrice, chyba mam dobre przeczucia, że może będzie z tego miłość ;) Pozdrawiam ciepło. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie możemy mieć podobny gust!:)

      Usuń
  5. nie przestana mnie zadziwiać te denka >:) nie mam tyle cierpliwości

    OdpowiedzUsuń
  6. Maseczki z ziaja używam od czasu do czau i też je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie akurat bloker z Ziaji się sprawdza ;) A krem do twarzy na noc z Biolaven mnie zapchał, ale wszystkie kremy na noc tak działają na moją skórę :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaiajowy szampon do włosów przetłuszczających się u mnie się nie sprawdził ale tonik z liści manuka to mój ulubieniec ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne denko, część z tych kosmetyków miałam bądż używam obecnie :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)