137




Witajcie!
Mam dzisiaj dla Was maseczkę głęboko oczyszczającą. Mianowicie- Rival de loop peel- off.

Informacje od producenta:
Rival de Loop maska peelingująca z ekstraktem z aloesu i rumianku, głęboko oczyszcza pory nadając skórze gładki jedwabisty wygląd.
Zastosowanie: po umyciu nałożyć na skórę twarzy omijając okolice oczu. Pozostawić na 15 minut do wyschnięcia. Maskę pomału usunąć zaczynając od zewnętrznych krawędzi twarzy, stosować 1 - 2 razy w tygodniu. 

Skład:
Aqua, Alcohol Denat., Polyvinyl Alcohol, Glycerin, pPolyglyceryl-10 Laurate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Butylene Glycol, Parfum, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

Cena:
1,50zł / 2x8g

Co ja myślę na temat tego produktu?
Zapach niestety jest alkoholowy. Bardzo dobrze oczyszcza. Fajne jest to, że nie trzeba jej zmywać, a zwyczajnie się ją ściąga. Zauważyłam, że maseczka działa także na inne rzeczy np. wysusza krostki i przyśpiesza ich gojenie. Nie podrażniła mnie. Niestety wysusza i po zastosowaniu jej potrzebne jest głębokie nawilżenie w moim przypadku szczególnie w okolicy T. Po zdjęciu maseczki skóra jest wygładzona, bardzo miękka w dotyku. Konsystencja jest bardzo gęsta przez co ciężej rozprowadzić produkty.

Czy wrócę do tego produktu?
Tak

Ocena:
7/10






Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. Nie używam gotowych maseczek już długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam jakieś maseczki tej firmy ostatnio, czekają na użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A lubisz truskawkowa wersje? :")

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubię te maseczki :)! chyba wszystkie miałam, są fajne :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam kiedyś, ale szału nie robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj chętnie bym używała takiej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam je w promocji ale jakoś mnie nie skusiły

    OdpowiedzUsuń
  8. Może być ciekawa, ale nie używam maseczek typu peel-off, bo dla mnie są one obrzydliwe... Autentycznie, nie potrafię ich dotknąć ze względu na tę dziwną konsystencję zaschniętej galaretki (a nie daj Boże, w którymś miejscu nie wyschnie porządnie!). :(

    OdpowiedzUsuń
  9. używałam takiej tylko, że bez żadnych substancji zapachowych itp. ze względu na skórę twarzy, ale maseczki są świetne!


    xyurox.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mialam jej, ale przy okazji sie rozejrze, warto sprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się nie skusiłam na nią kiedy była w promocji. Jakoś w ogóle mnie do niej nie ciągnie :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dwie maseczki tej firmy ale tej jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawa ,nigdy jej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wolę zdecydowanie maseczki o przyjemniejszych zapachach :)


    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nie mogę używać takich maseczek ;c
    obs?
    zapraszam na rozdanie z SammyDress :) http://dulcescrujientes.blogspot.com/2014/05/77-wygraj-bon-na-zakupy-w-sklepie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy jej nie miałam, może kiedyś wypróbuję :)
    Mogłabym prosić o poklikanie w linki w tym poście? Dziękuję serdecznie :)
    http://for-every-season.blogspot.com/2014/05/persunmall.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam dwie maseczki z owej marki i, niestety, nie przypadły mi do gustu. Nie zauważyłam by w jakikolwiek sposób zadziałały na moją skórę :(

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)