166



Instagram
Witajcie !
Dzisiaj mam dla Was Essence, I Love Stage, Eyeshadow Base (Baza pod cienie)


Wybaczcie mi 2 dniową nieobecność, lecz byłam na weselu i nie miałam możliwości by dodać coś na bloga.

Informacje od producenta:
Baza pod cienie w limitowanej serii Essence. Utrwala cienie lub korektor. Kolor beżowy, po roztarciu bezbarwny. 

Skład:
Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Isododecane, Cetyl Peg/Ppg-10/1 Dimethicone, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Polymethylsilsesquioxane, Mica, Dimethicone Crosspolymer, Polyglyceryl-4 Isostearate, Sodium Chloride, Stearoyl Inulin, Cera Alba (Beeswax), Dimethiconol, Ethylhexylglycerin, Trimethoxycaprylylsilane, Triethoxycaprylylsilane, Tin Oxide, Phenoxyethanol, Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499 (Iron Oxides), Ci 77891 (Titanium Dioxide). (18.02.2012)

Cena:
15zł / 10ml

Co ja myślę na temat tego produktu ?
Zacznę od tego, że kolor jest mega ciemny, wręcz pomarańczowy. Mało kto ma taki odcień skóry.  Nie staje się potem przezroczysta. Plusem jest wydajność, fajnie utrzymuje cienie. Baza ma wygodny aplikator, który ułatwia nanoszenie produktu. Jest to małe wygodne opakowanie, świetne w podróż. Lecz jeśli chce ktoś położyć na tą bazę jakieś jasne kolory to trzeba uważać bo baza jest tak ciemna, że czasem ciężko coś fajnego uzyskać.

Czy wrócę do tego produktu ?
Nie

Ocena:

5/10







Udostępnij ten post

20 komentarzy :

  1. Ja używam z Ingrid, jest fajna

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi w niej kolor nie przeszkadza. Przecież i tak nakładamy na nią cienie :) Szału nie ma ale najgorsza tez nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam i nie używam :*pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam bazę z alverde i jest całkiem przyzwoita;)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. moja jedyna baza pod cienie, jaką miałam, to baza z Catrice :) użyłam kilka razy i gdzieś ciepnęłam w kosmetyczce, bo moim zdaniem nakładało się z nią cienie gorzej, niż bez ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam bardzo dobrą bazę pod cienie, którą otrzymałam w pudełku ShinyBox, ta jakoś nie do końca mnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam z essence, ale jakąś inną - inna seria i jest całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki, będę omijać. jestem bardzo blada

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie kolor lekko przysadzony ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. a słyszałam o nim dużo dobrego, jednak i tak nie kusi mnie on :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawie sie prezentuje;d
    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam i się nie skuszę :(.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam, ale szału faktycznie nie robi. Lubię z drogeryjnych Kobo :) Dziękuję za przemiłe odwiedziny, zapraszam częściej :) Ja będę tutaj wpadać systematycznie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie jest dość ciemna :/ Ja ostatnio kupiłam bazę pod cienie z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam jej, rzeczywiście jest dość ciemna jak na kolor bazy. Przy jasnych kolorach może być problem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ją, trwałość cieni poprawiała ale przez ten kolor już do niej nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo dużo o niej czytałam- właśnie o tym pomarańczowym kolorze i przez to ją dyskwalifikuję i nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ją i całkiem przyzwoicie się sprawdzała - chociaż faktycznie kolor mogłaby mieć nieco subtelniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)