487- Delikatne różowo brązowe oko




Instagram

Witajcie!
Dawno nie było makijaży, ale jest to spowodowane tym, że zwyczajnie cienie poszły w odstawkę, mój codzienny makijaż jest prosty, lekki, rozświetlający i na pewno niedługo pojawi się na blogu. Nie robię nic konkretnego, lecz ostatnio delikatnie naszło mnie by pokazać Wam coś innego, zastanawiałam się jak będę wyglądała z delikatnie połyskującym różem na powiece. Mam małe oczy o dość ciemnej tęczówce. Zazwyczaj wędruje między kolorami ziemi, a delikatnie cieplejszymi brązami. Od czasu do czasu sięgam po fiolet. Tym razem postanowiłam zaszaleć. Zmieniłam także formę prezentacji makijażu i mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, jeśli macie jakieś sugestie piszcie.



Powiekę odpowiednio przygotowałam, nałożyłam bazę, przypudrowałam. Dzięki temu cienie będą miały dłuższą trwałość i nie muszę martwić się, że zbiorą się w załamaniu powieki.
 Następnie coś co robię zawsze. Nałożyłam jasny cień na całą powiekę, oczywiście warstwa bardzo delikatna, mogę wręcz stwierdzić, że musnęłam powiekę delikatnie pędzlem. Dzięki rozjaśnieniu powieki podbiję kolorystykę cieni, które i tak są delikatne. 

Załamanie powieki podkreśliłam matowym brązem by wydobyć kształt oka, oraz sprawić wrażenie wypoczętej powieki oraz dużych oczu. U mnie sprawdza się to świetnie. 

Kącik zaznaczyłam połyskującym brązem wpadającym w  miedź. Przeciągnęłam to także po wcześniejszym brązie by rozświetlić tą okolice, ale żeby nie stała się zbyt ciepła i rzucająca się w oczy, ponieważ rozświetlenie na środku powieki będzie delikatne i nie chce  by kącik oka je zabił. 

Na sam środek powieki nakładam delikatny róż z drobinkami. Dokładnie go rozprowadzam by to na nim skupiać wzrok. Makijaż jest delikatny, bardzo skromny, kobiecy, pasujący na wyjście wieczorne bo wystarczy dorzucić czerwoną szminkę, a także do pracy. Delikatne usta i mamy piękny rozświetlający makijaż oka. 

Moje rzęsy mają ostatnio lichy okres, nie chciałam sięgać po widoczną kreskę, która zakryje cały makijaż i coś co chciałam osiągnąć zwyczajnie zniknie. Dla zagęszczenia linii rzęs sięgam po zwyczajną czarną kredkę. Maluję dokładną kreskę przy rzęsach, cienką, lecz stwarzającą efekt zagęszczenia. Tak to wygląda cudownie przy wytuszowanych rzęsach. 

Teraz zostało jedynie wytuszować rzęsy, a makijaż będzie gotowy, ja niestety zapomniałam zrobić zdjęcie z wytuszownaymi rzęsami... Przypomniałam sobie zmywając makijaż (taka zapominalska ja). Mam nadzieję, że powrót do wcześniejszych makijaży bardzo Wam się spodoba, postaram się by pojawiały się częściej. Na pewno to się zmieni kiedy przyjdą wakacje bo zwyczajnie będę miała więcej czasu. Teraz pochłania mnie szkoła. Wybaczcie. 

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. lubie takie, znajac mnie dodalabym jeszcze czarna kreske:) obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Maluję oczy podobnie, bardzo ładnie to wygląda,
    Ciekawy post:)

    Zapraszam do mnie, jeśli Ci się spodoba- zaobserwuj:
    KLIK--> http://julia-iggy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. oo makijaż śliczny, bo delikatny, a zarazem uroczy i kobiecy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny, u mnie jednak nie obeszłoby się bez eyelinera ;) .

    OdpowiedzUsuń
  5. z chęcią bym sobie taki makijaż wykonała

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię takie delikatne i codzienne makijaże oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny naturalny makijaż. :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)