502- Fioletowa powieka wraz z WIBO





Instagram


Witajcie!
Tak wiem totalnie zaniedbałam makijaże, ale mam jeszcze coś w zapasie więc na pewno się pojawi jeszcze jeden makijaż w wakacje ta strefa na pewno odżyje.




Na samym początku oczywiście przygotowuję powiekę, baza, może być nią nawet zwykły korektor później przypudrowuję całość. Koloryt powieki wyrównuję dodatkowo jasnym cielistym cieniem. 


Załamanie powieki delikatnie zaznaczam takim brudnym brązem. Nie jest to nic mocnego. Lecz idealnie dzięki temu wiem jak działać później pędzlem.

Mieszam dwa kolory, które możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Dzięki nim podkreślam bardzo konkretnie załamanie wychodząc ku górze ze względu na moją delikatnie opadającą powiekę. 

I punkt kulminacyjny programu, kiedy otrzymałam tą paletkę do testów od razu widziałam dwa makijaże. Jeden w odcieniach fioletu, a drugi w złocie. Dzisiaj sięgamy po fiolet bardzo konkretnie. Jeżeli chcecie delikatniejszego oka cień możecie nanieść suchym pędzlem, dla średniego efektu takiego jak na oku wystarczy mały paluszek i delikatne ruchy wklepujące, lecz jeżeli pragniecie konkretnego, mokrego efektu, należy delikatnie zwilżyć pędzel. Cień nabierze mocniejszej pigmentacji, a na oku wygląda naprawdę bardzo pięknie. 
Jak widzicie nie dojeżdżam do wewnętrznego kącika oka ze względu na planowane rozświetlenie. Połączę najjaśniejszy cień z palety z fioletem na oku. 

Tak jak widzicie jasny cień nakładam palcem. Dokładnie wklepuje. Łącze z fioletem i dzięki temu wzrok osób patrzących skupiam na makijażu oka, pięknym rozświetleniu, a nie na swoich workach i zasinieniach pod oczami. Lecz kochane pamiętajcie zawsze by zakrywać niedoskonałości pod oczami. To bardzo ważne, dlatego, że dzięki temu osiągamy bardzo ładny, schludny efekt. 

Wytuszowałam rzęsy i makijaż gotowy. I jak dziewczyny przepadacie za fioletem na powiekach czy wolicie raczej klasyczne brązy?





Udostępnij ten post

16 komentarzy :

  1. niby fiolety bardzo pasują do moich zielonych oczu ale ja jakoś ich ie lubię. Szczególnie w wersji na dzień bo podczas całego dnia lubią się osypywać i powodować worki pod oczami, czego oczywiście nie chcemy... tak więc ogólnie fiolety na tak, ale na dzień dla mnie nie za bardzo. Co nie zmienia faktu, że Twój makijaż wygląda pięknie i świeżo co bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny makijaż, bardzo mi się podoba. Muszę kiedyś spróbować swoich sił w makijażu i troszkę się podszkolić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki cudowny makijaż! :)
    Może wspólna obserwacja ? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie tutoriale krok po kroku :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają te cienie :) Ładny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękny makijaż :)

    http://nastriala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny, idealny i do pracy i na randkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow make-up bardzo w moim stylu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje malowanie fioletowym cieniem kończy się tym że wyglądam jakbym miała podbite oko ! :( Tobie wyszło genialnie


    prosze o poklikanie w linki w poscie :) http://pollyshaf.blogspot.com/2015/09/autumn-wishlist-from-shein.html

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)