576- PumiceSPA peeling w proszku




Instagram

Witajcie!
Przypominam Wam kochani o konkursie, który nadal trwa na moim blogu, a do zgarnięcia są zestawy kosmetyków à KLIK
A teraz chce Wam przedstawić produkt, który testowałam bardzo długo. Zwlekałam z recenzją, ponieważ każdego dnia kombinowałam na jak wiele sposobów mogę wykorzystać proszek.
A skupimy się na proszku do peelingów marki PumiceSPA.



Informacje od producenta:
Proszek pumeksowy to Nr 1 w usuwaniu zrogowaciałego naskórka ciała przez masakż skóry jego drobnymi ziarenkami- wystarczy go dodać do piany ulubionego mydła, żelu do kąpieli, kremu, a następnie spłukać wodą.  Rewelacyjny efekt gładkiej skóry już po pierwszym użyciu.  Proszek Pumeksowy działa skutecznie zarówno w domowym Spa jak i w profesjonalnych salonach piękności. Może być oferowany jako indywidualny produkt. Może stanowić rozszerzenie dotychczasowej linii produkcyjnej. Jest doskonały jako prezent do innych produktów manicure i pedicure.

Strona internetowa producenta:











Proszek zachwycił mnie swoim kolorem. Na początku używałam produktu prosto z opakowania. Później znalazł miejsce w moim ulubionym słoiku z którego z jeszcze większa łatwością było mi wydobywać produkt. U mnie znajdował zastosowanie w domowym spa dla mojego ciała. Z tego co zauważyłam najlepiej sprawdza się pod prysznicem wymieszany z żelem pod prysznic. Bardzo szybko pozbywa się martwego naskórka z ciała i pozostawia skórę jedwabiście gładką. Idealny przed każdą depilacją. Nie podrażnia skóry. W miejscach, które posiadały jakieś zaczerwienienia, czy też podrażnienia nie zauważyłam pogłębienia problemu. Proszek delikatnie rozpływa się w naszych dłoniach barwiąc je na odcień różu. Spokojnie kolor ten nie barwi dłoni ani ciała.  Myślę, że to bardzo fana rzecz, ponieważ będziemy mogli używać go dość długo przy okazji można się bawić i mieszać nasz produkt z naszymi ulubieńcami. 

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Też go mam, ale jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor zachęca, żeby mieć taki peeling w domu. Jeśli jeszcze świetnie się rozprowadza po ciele i spełnia oczekiwania, to warto go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ten proszek, wiele o nim słyszałam :D Może kiedyś uda mi się go przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa sprawa :D Ja jeszcze tego nie próbowałam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne rozwiązanie, z ciekawości przetestowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go, ale jeszcze nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super blog :) http://magiamotywacji.blogspot.com/ zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie spotkalam sie z peelengiem w proszku, ciekawa sprawa :) kolor faktycznie cudny :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)