675- Oryginał czy podróbka?


Cześć dziewczyny!
Jakiś czas temu pokazywałam Wam, że w moje dłonie z chińskiej strony wpadła jedna ze słynnych paletek na którą osobiście sama bym się nie zdecydowała, ponieważ uważam, że koszt oryginału jest znacznie wyrównany, a cienie ogromnego szału nie robią. Ale dziś skupimy się na podróbce słynnej palety Urban Decay Naked Basics.


Paletę dokładnie możecie obejrzeć TUTAJ, możecie zerknąć i nawet zachęcam jaka jest różnica jakości między tymi, które proponuje nam SKLEP, a to co widzicie u mnie bez żadnego retuszu. Będę wdzięczna za każde kliknięcie w link bo tak jak wiecie kontynuacja współprac ze sklepami Chińskimi polega na tym, że musimy uzbierać wystarczający ruch z naszej strony, a mam na oku parę typowo chińskich produktów, które chciałabym Wam pokazać.

Jak widzicie paleta jest dość mała. Kolorystycznie patrząc na wygląda jak i cienie jest podobna do oryginału. Na pierwszy rzut oka widać dość niechlujne wykonanie napisu, które jest troszeczkę inne niż w prawdziwej palecie. Kiedy zaglądamy do środka widzimy sześć cieni, które są podpisane, zaczynają się od jasnego perłowego cienia, po czarny mat. Cień Venus jest jedynym błyszczącym w palecie. Jak widzicie przekrój kolorystyczny jest typowy dla dziennego makijażu. Pierwsze trzy najjaśniejsze cienie są dość słabo napigmentowany, lecz dobrze wpracowane w pędzel wyglądają dobrze na oczach. Kolejne trzy już ciemniejsze kolory wyglądają znacznie lepiej. Pigmentacja faktycznie jest lepsza, ładnie wyglądają na oku i nie musicie machać godzinę pędzlem by jakikolwiek kolor było widać na oku. Minusem jest fakt, że cienie się osypują, osypują do tego stopnia, że faktycznie mamy ogrom cieni pod okiem. Mimo noszenia makijażu oka zrobionego chińską podróbką nie zauważyłam reakcji alergicznej, pieczenia, czy swędzenia. Podczas aplikacji nie zauważyłam, żeby cienie w jakiś sposób mnie podrażniały. Warto też wspomnieć, że mimo iż paleta była tak tania, cienie absolutnie nie zbierają się w załamaniu mojej powieki.














PĘDZLE ZE ZDJĘĆ KLIK

Fajne rzeczy:
Pomadki MACA? KLIK
Pędzle Real Techniques? KLIK KLIK
Złote puchacze w innej wersji KLIK
Słynna maska do twarzy KLIK
Gąbka do twarzy Real Techniques KLIK
Różowe puchacze KLIK

Udostępnij ten post

36 komentarzy :

  1. Świetne kolory :) najczęściej wykorzystywane :) Pozdrawiam cieplutko:*

    byclaudine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory fajne :-)
    Poklikałam bo jestem ciekawa co masz do pokazania :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo ze lubię brązy to ta paletka nigdy mnie nie kusiła, szczególnie oryginał, choć nie ukrywam, że mam wrażenie, że wiele chińskich podróbek niczym nie różni się od oryginałów, no, z wyjątkiem ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także często mam takie wrażenie, warto testować takie produkty, często trafiają się perełki ;]

      Usuń
  4. Temat bardzo na czasie, wczoraj na YT oglądałam mnóstwo filmików o masowych podróbkach paletek szczególnie Naked 2 i Naked 3 - niektóre sa niemal identyczne z oryginałami i faktycznie w internecie trudno je odróżnić podróbki. Co do malowania i konsystencji tych cienie podrobionych to nie mam zdania, nie widziałam nie używałam...osobiście bałabym się składu =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak niestety podróbek jest bardzo wiele i trzeba uważać chcąc kupić oryginał przez internet ;c

      Usuń
  5. już po zdjęciach widzę, że pigmentacja słaba - jakoś mi się te tańsze nie widzą:P również bałabym się składu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często te tańsze trafiają się lepsze od oryginałów :)

      Usuń
  6. dopóki nie zobaczyłam jak słabo jest na pigmentowany skłonna bym była jeszcze go użyci ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajna paleta, kilka kolorów przypadło mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  8. poklikałam ;) cienie wydaja się być okej , ale mimo wszystko wolałabym chyba oryginał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Mnie oryginał nie kusi, uważam, że na rynku dostępne są lepsze palety niż ta ;]

      Usuń
  9. Ja się zastanawiam od jakiegoś czasu nad paletką Urban Decay, choć ostatnio kusi mnie również ta z L'oreal, uważam, że wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem i wiele teraz się słyszy, że palety Urban Decay są zwyczajnie przereklamowane :)

      Usuń
  10. Myślałam, że to oryginalna paletka. Kolorystyka cieni bardzo przypadła mi do gustu uwielbiam takie kolory i w innych nie czuje się tak dobrze. Ciekawa alternatywa dla osób, które nie chcą wydać dużo pieniędzy na paletkę.
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ciekawa i dobra alternatywa dla tych, którzy nie mają bądź nie chcą wydawać dużo na kosmetyki :) Cieszę się i witam na moim blogu:*

      Usuń
  11. Może te jaśniejsze cienie lepiej wyglądałyby na mokro! :) Hmm jakoś nie przekonałaś mnie do tej paletki ale mam na oku inne kosmetyki z aliexpress i liczę, że je pokażesz! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzę jak wyglądają na mokro, ale jakoś mi się mimo wszystko nie widzi ;d Więcej rzeczy się pojawi jeżeli uzyskam odpowiedni ruch z mojej strony więc każde kliknięcie w link się liczy:*

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Jest ich tak wiele, że trzeba uważać chcąc zamawiać oryginały przez internet ;]

      Usuń
  13. Czasami można trafić na mega fajną podróbkę :) i za śmieszne pieniądze mamy dobry produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  14. chińska kolorówka (szczególnie cienie) mogą zawierać w sobie domieszkę metali ciężkich, które mogą wrażliwe oczy bardzo uczulać (te mniej wrażliwe też), dlatego ja bym nie ryzykowała. często w takich paletach wypraski cieni są tak wklejane, że klej zalewa cień, a później nakładamy to sobie na powiekę... u mnie odpada, choć kusi mnie typowo azjatycka pielęgnacja, ale jeszcze nie znam się na tym za bardzo. żadne podróby europejskich kosmetyków u mnie nie wchodzą w grę. na ailiexpressie taka paleta to cena 5zł z darmową przesyłką...

    OdpowiedzUsuń
  15. świetna sprawa, uwielbiam UD :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolory ładne, ale chyba wolę więcej wydać i nie narzekać. Szczególnie, że jeszcze nie mam wprawy w malowaniu.
    Bardzo dobry post :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne te kolorki :D nie miałam jeszcze tej paletki ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)