Dziwne gadżety kosmetyczne, które kuszą mnie od jakiegoś czasu

Cześć dziewczyny!

Od jakiegoś czasu śledzę Chińskie produkcje, które kuszą nas ogromną ilością podróbek znanych marek jak i dziwnymi gadżetami kosmetycznymi, które faktycznie wydają się być ułatwieniem w naszym życiu codziennym. Dziś chce Wam pokazać co wpadło w moje oczy i co chciałabym by trafiło w moje dłonie. 


Każda osoba, która kliknie w link proszę by napisała cenę produktu w komentarzu, dzięki temu będę mogła Wam się odwdzięczyć i będę miała kontrolę nad ruchem z mojej strony. 

Pierwszy gadżet na stornie nie jest przeznaczony dla osób kochających kosmetyki, ale ja już go widzę w podróży, kiedy nigdy nic nie mogę znaleźć w torebce, kiedy jadę ze sowim facetem w góry i wszystko lata po samochodzie bo już sama dokładnie nie wiem gdzie najważniejsze rzeczy pochowałam i ciągle czegoś szukam złoszcząc się, że o czymś zapomniałam. Tutaj mamy tak jakby torebkę w której wszystko widzimy i możemy podzielić na różne strefy. To by było coś idealnego, żeby włożyć tablet, każdą ładowarkę, ale i produkty podstawowe do pielęgnacji, kiedy w czasie podróży zatrzymuje się w publicznej toalecie i potrzebujemy podstawowych produktów do dezynfekcji. Uważam, że jest to bardzo dobre rozwiązanie własnie dla tych osób, które często podróżują i faktycznie nie mogą niczego znaleźć bo już sami nie pamiętają co gdzie włożyli. 

Kolejny produkt wpadł mi w oko przez Amerykański Youtuberki, a wszystko dlatego, że faktycznie ten produkt jest bardzo tani, sprawdźcie same. Ma on służyć do tego by pobudzać krążenie krwi na naszej twarzy. Mamy różnego rodzaju długości "bolce", które mają nakłuwać naszą skórę. Różnego rodzaju długości są do różnych partii ciała np. biust, uda, pośladki, twarz. Musze przyznać, że jestem bardzo ciekawa czy to faktycznie działa, czy jest to tak zwany pic na wodę. Ja pewnie skusiłabym się na wersję do twarzy jak i ud, ponieważ na udach mam spory cellulit, a to ponoć pomaga w jego redukcji. 




Jak wiecie kocham podróże, szczególnie te w Polski góry, mało kiedy zabieram ze sobą kosmetyki, ponieważ boje się je przewozić w zwykłych kosmetyczkach, już wiele razy tak miałam, że produkt na który zbieram dłuższy czas pieniądze uległ zniszczeniu w czasie podróżowania. Lecz własnie na Chińskiej stronce znalazłam na to alternatywę. Wszystko w jednym miejscu, gdzie widzę co wkładam i mam kontrolę nad tym ile produktów zabieram. 
Mamy tutaj przezroczystą kosmetyczkę, która jest rozkładana i spokojnie mieści pędzle do twarzy, które zazwyczaj wyginają się w kosmetyczkach, a włosie potem wygląda jakby przeszło wojnę w czasie jazdy. 

Stojak do suszenia pędzli, na to czaję się już od długiego czasu, a wszystko przez to, że moja kolekcja pędzli z dnia na dzień się powiększa i nie podoba mi się ich włosie kiedy schnął leżąc. Zazwyczaj ich kształt się zmienia co nie do końca mi się podoba. Tutaj uważam, że ten stojak sprawdziłby się idealnie, ponieważ na spokojnie można wkładać i suszyć pędzle nie martwiąc się, że coś gdzieś się powygina czy też woda nadmiernie dostanie się do trzonka. 


Zielona szminka, kiedyś jakaś bardzo znana marka wypuściła taki produkt, pomadka ponoć ma działać w następujący sposób. Nakładamy ją na usta po czym ona zmienia swój kolor i wydobywa piękny nasycony nasz naturalny kolorów ust. Szczerze mówiąc na produkt, który kosztowałaby 100zł w życiu bym nie wydała na to pieniędzy, ale jeżeli mamy chińską wersję to czy faktycznie została idealnie odwzorowana? 


Maseczki złuszczające do stóp. Ponoć Polskie wersje nie umywają się Chińskim, Polskie wersje miałam już wielokrotnie i faktycznie nie powaliły mnie na kolana, ale jestem ciekawa czy faktycznie jest różnica między tymi Chińskimi, a Polskim. Tutaj wypatrzyłam dwa rodzaje i jestem ich bardzo ciekawa, ponieważ mam dość problematyczne stopy więc ciekawe jakby się to sprawdziło na moich stopach. 


Pojemniczki na próbki. Szczerze mówiąc u mnie wiecznie jest tego mało, zazwyczaj wykorzystuję je kiedy, gdzieś wyjeżdżam, ale tez i wtedy kiedy znajomym daję próbki jakiegoś produkt, niestety one rozchodzą się w trybie natychmiastowym i nigdy nie wiadomo kiedy się skończyły.


Pamiętajcie, wystarczy, że klikniecie w jeden link, ja mam możliwość kontynuowania współpracy ze stroną internetową. W najbliższym czasie pojawi się także wpis na temat tego na jakich zasadach polega współpraca z Chińskimi stronkami. 

Udostępnij ten post

26 komentarzy :

  1. Organizer do torebki/walizki za 1.83 wygląda całkiem fajnie, tylko mam pewne obawy, że bardzo ułatwiłby zadanie złodziejowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda dla złodzieja to okazja, dlatego dobre jest w podróży do samochodu, a nie do biegania po mieście :) Dziękuję, że kliknęłaś :)

      Usuń
  2. Ciekawy ten stojak na pędzle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie na torebka a szczególnie zielona szminka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona szminka mnie także bardzo kusi i chciałabym ją przetestować :D

      Usuń
  4. kiedyś miałam taką wiszącą kosmetyczkę ale zniszczyła mi się dawno temu. bardzo lubię skarpetki złuszczające, teraz kupiłam z Silcatil

    OdpowiedzUsuń
  5. Drzewka na pędzle i mi wpadły w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej chińskiej maseczki do stóp jestem ciekawa :) muszę poszukać ją na aliexpress :D

    OdpowiedzUsuń
  7. very useful gadgets and lovely blog too! Would you like to follow each other on GFC? Please let me know on my blog leaving a comment so I can follow back. Thank you. ♥ ♥
    http://thatisammore.blogspot.it/
    That’s amore

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie fajne gadżety, wiele także by mi się przydało :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. to cos na pedzle wyglada fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. stojak do suszenia pędzli jest na mojej liście i nie mogę się zebrać by go zakupić :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Rollera nie polecam Ci kupować przez chińskie strony. Widziałam jak wygląda skóra po nieumiejętnym rollowaniu i po tanim sprzęcie. więcej szkody niż pożytku ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Stojak na pędzle chciałabym mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Stojak na pędzle zakupiło wiele osób i chwalą, chwalą. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nad stojakiem do suszenia pędzli też się zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zieloną szminkę widziałam i nie dawno stojak na pędzle u pewnej Youtuberki.A te rollon-y,znajoma kosmetyczka mówiła mi,ze z nimi trzeba uważać,są ostre na końcach i za mocno naciśnięte do skóry mogą ją po przekłuwać.Nie wiem jak te chińskie,ale te używane w gabinetach są strasznie ostre.

    OdpowiedzUsuń
  16. stojak na pędzle super wygląda - chętnie bym taki przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Polskie maseczki złuszczające do stóp u mnie zawsze dawały radę ale też jestem ciekawa tych chińskich :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie pojemniczki w kasetce mam, kupowałam na allegro, super sprawa. Kasetki można układać jedna na drugiej, więc to oszczędność miejsca. Stojak do suszenia pędzli BARDZO polecam, rewelacyjna sprawa. Ale za to odradzam używanie dermorollera na własną rękę, to podobno bardzo niebezpieczne - mimo, że przez wiele lat sama sobie robiłam peelingi kwasowe, to na dermaroller się nie odważyłam. Szkoda, żebyś zrobiła sobie krzywdę :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Wpadł mi w oko ten pierwszy organizer :)
    http://iwonka-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cześć:) Miło, że skusiłam Cię do pozostawienia komentarza. Jest to dla mnie bardzo ważne i motywuje mnie do dalszego działania na blogu.

P.S. Komentarze obraźliwe, które nie mają zamiaru konstruktywnej krytyki będą usuwane. Kultura na moim blogu to podstawa! Pamiętaj o tym :)